Polska dolina cyfrowa – kolejny „cud” nad Wisłą?
Czy grozi nam brak wody?
Czy przyszło Wam kiedykolwiek do głowy, że robiąc zakupy on-line, korzystając z „apek” w sklepach, dzieląc się filmikami przez komunikatory, zamieszczając posty i komentarze pod cudzymi postami oraz dziesiątki innych czynności, które wykonujemy z użyciem urządzeń mobilnych ma wymierny wkład w degradację naszej planety? No, ale o co chodzi?
Chodzi o ogrom danych, które wysyłane muszą trafić do centrów przechowywania i przetwarzania danych, a stamtąd mogą być pobrane przez innego użytkownika.
Gromadzeniem, przechowywaniem, przetwarzaniem, przesyłaniem, wykorzystywaniem niemożliwych do wyobrażenia ilości danych zajmują się centra danych, które są fizycznymi obiektami złożonymi z szeregów i szeregów serwerów umieszczonych w zabezpieczonych budynkach, pracujących 24/7 i zużywających wielkich ilości energii elektrycznej oraz potrzebujących ogromnych ilości wody do chłodzenia urządzeń. W niektórych regionach, gdzie takie centra danych są pobudowane, ludzie dosłownie konkurują o wodę z maszynami. Największym jej konsumentem zaś jest Amazon. Właśnie, że nie Google, czego można by się spodziewać, ani nawet Microsoft, lecz właśnie Amazon, z którego ludzie korzystają z własnej i nie przymuszonej woli w celach zakupowych i rozrywkowych właśnie.
Organizacja SourceMaterial sporządziła mapę 632 centrów danych czy to aktywnych, czy będących w procesie powstawania, a należących do trzech tech-gigantów: Amazona, Microsoft i Googla. Z wykresu zamieszczonego w artykule Guardiana „Revealed: Big tech’s new datacentres will take water from the world’s driest areas” widać, że Amazon posiada ponad dwa razy więcej centrów danych niż Microsoft i Google razem wzięte.
Wszystkie wymienione firmy planują budowę nowych obiektów, procentowo wyniesie to ok. 78% wzrost liczby ośrodków na całym globie. Przynajmniej jeden z nich, należący do Microsoft powstanie w Polsce. Liczbowo zaś, to znów Amazon ma wybudować więcej centrów (142) niż Google i Microsoft razem wzięte (49 i 79 odpowiednio).
“Polska dolina cyfrowa”, jak przedsięwzięcie to nazwał M. Morawiecki, będzie uwzględniać technologie chmurowe (cloud computing) oraz rozwój sztucznej inteligencji, które to wywołują obecnie największe zapotrzebowanie na przechowywanie i przetwarzanie danych, a także są najbardziej energochłonnymi gałęziami „przemysłu” cyfrowego.
Cały artykuł o wpływie na gospodarkę wodną i życie ludzi na sąsiedztwo takiego centrum danych tutaj: https://doprawdy.info/2025/05/polska-dolina-cyfrowa-kolejny-cud-nad-wisla/
(Opracowała: Agnieszka Zwolińska)
Zapraszamy do współpracy z Do Prawdy! Kontakt: kontakt@doprawdy.info
