Kult brzydoty

Niedawno postanowiłem podarować koleżance dla jej wnuków książeczki dla dzieci: amerykańskie z lat 50. i radzieckie z lat 70. Ze zdumieniem stwierdziliśmy oboje, że rysunki w nich są zdecydowanie ładniejsze niż w obecnych, a kolory bardziej wyraziste, mimo upływu lat.

Skłoniło mnie to do refleksji nad współczesnym światem. Zdaje się, że rządzi nami jakiś kult brzydoty i prymitywizmu. Do tego wmawia się ludziom, że to jest piękne i nowoczesne. I większość w to wierzy. Już pomijam sztukę współczesną, ale architektura, motoryzacja, wyposażenie wnętrz –wszędzie ta brzydota. Dawniej samochody, nie dość, że miały różne kształty, to można je było nabyć w różnych kolorach. Teraz kształty samochodów ujednoliciły się, a wybór kolorów zmniejszył się do kilku.

Wychowałem się w kamienicy wybudowanej przed II wojną światową, gdzie w drzwiach wejściowych i wahadłowych, a także w oknach na każdym piętrze były witraże, zaś podłogę pokrywało lastriko z różnymi wzorami. A ta kamienica nie była przeznaczona dla krezusów, tylko dla przeciętnych ludzi. Mój dziadek zajmował przeciętne stanowisko w gazowni, a babcia nie pracowała. Gdy patrzy się na kamienice z XIX i początku XX wieku, wszystkie one mają jakieś zdobienia i miłe dla oka kształty.

Obecnie dzięki postępowi technicznemu, nowym materiałom i sztucznej inteligencji to wszystko powinno być jeszcze ładniejsze, a jest brzydsze. Wygląda na to, że jest prowadzony jakiś program oszpecania ludziom świata i wmawiania im, że to jest właśnie piękno.

(Autor: Jacek Jaworski)

Zapraszamy do współpracy z Do Prawdy! Kontakt: kontakt@doprawdy.info