Wielka Brytania inwestuje w Geoinżynierię. Naukowcy chcą przyciemnić słońce

Do tej pory hipotezy o manipulacjach pogodą były domeną szurów, płaskoziemców i foliarzy. Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że sterowanie pogodą jest niemożliwe. A tu taka niespodzianka. Wielka Brytania rozpoczęła finansowanie eksperymentalnych programów z zakresu geoinżynierii słonecznej (Solar Radiation Modification – SRM) [1, 2].

Celem tych projektów jest odbicie większej ilości światła słonecznego z powrotem w kosmos, co ma prowadzić do obniżenia globalnej temperatury. W program ten, prowadzony m.in. przez Agencję Zaawansowanych Badań i Wynalazków (ARIA), zainwestowano dziesiątki milionów funtów (około 60-76 mln dolarów).

Wśród rozważanych i testowanych pomysłów znajdują się: zagęszczanie lodu morskiego w Arktyce, czyli proces zwiększania jego grubości i zasięgu oraz eksperymenty mające na celu zwiększenie zdolności chmur do odbijania światła (tzw. „cloud brightening”). Technologie te budzą jednak poważne kontrowersje. Krytycy, w tym organizacje ekologiczne takie jak Greenpeace, ostrzegają przed niezamierzonymi, potencjalnie katastrofalnymi konsekwencjami. Geoinżynieria może zakłócić globalne wzorce opadów deszczu, kluczowe dla produkcji żywności,

Większość ludzi lubi ciepło i słońce. Lodowce pokrywają około 10% powierzchni lądowej Ziemi, a wieczna zmarzlina – około 20-25% północnej półkuli północnej. Z grubsza jedna trzecia lądów skuta jest lodem. Ocieplenie klimatu i usunięcie stref pokrytych lodem pozwoliłoby na przeznaczenie dodatkowych olbrzymich terenów pod działalność rolniczą i dzięki temu możliwe byłoby wyżywienie dużo większej liczby ludzi stosując jedynie naturalne metody uprawy roli i hodowli. Chemizacja rolnictwa czy genetyczne modyfikacje żywności mogłyby przejść do lamusa.

Brak lodu w zimie pozwoliłby na zaoszczędzenie olbrzymich środków zużywanych obecnie na naprawę dróg i innych budowli inżynierskich niszczonych przez zamarzającą wodę.

Komu może zależeć na zmniejszeniu ilości światła słonecznego dochodzącego do Ziemi i ochładzaniu planety? Może elity rządzące obecnie światem od wielu pokoleń chorują na pewne choroby genetyczne typu porfiria [3], mają światłowstręt oraz niedobór hemu we krwi i stąd podania o lamiach, empuzach, wampirach żywiących się krwią. Stąd też może wynikać opętanie elit transhumanizmem [4]. Chcą ratować siebie wszelkimi środkami.

(Autor: Jacek Jaworski)

[1] https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-14690763/global-warming-reflect-sunlight-Britain-five-years.html

[2] https://www.youtube.com/watch?v=MBMcCf9pKaQ

[3] https://www.adamed.expert/pacjent/choroby-i-objawy/inne-dolegliwosci/porfiria-co-to-za-choroba-objawy-diagnostyka-leczenie

[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/Transhumanizm