Powrót obszarników ziemskich.

W co inwestować w tych czasach? Jedni każą kupować bitcoiny, inni złoto, są tacy co twierdzą , że lepiej kupować srebro. Widziałam nawet oferty inwestowania w whisky. Wszystko drożeje a podobno w Biblii napisane jest o drastycznych cenach żywności w czasach ostatecznych. Więc może inwestować w żywność? Ale jak? Konserwy kupować czy zboże…? Fasole i groch suszyć? Kiszonki kisić?

Najbogatsi tego świata kupują ziemię. Nie tylko Billy G. Na naszej połowie Globu takim milionerem i obszarnikiem ziemskim jest James Dyson. Sir James Dyson of kors, no bo jak jest kapitał to i tytuł musi być.

Markę Dyson znamy z urządzeń AGD jak te do modelowania włosów lub sprzątania pomieszczeń. Ta marka nadal istnieje, przynosi wielkie dochody i wciąż rozwija ofertę ale drugim torem pędzi inny biznes, agrobiznes, o którym mało kto wie, choć Sir Dyson już w 2012 roku zakupił pierwszą posiadłość -Nocton w Lincolnshire, by potem sukcesywnie dokupować kolejne kawałki ziemi. W 2018 roku wydał 37mln funtów na zakup 800ha gruntów rolnych, co dało w sumie areał 14tys 164 ha (35 tys. akrów) oraz pierwsze miejsce wsród największych gospodarstw rolnych w UK.

Już w 2018 roku sir Dyson zarobił 8.2 mln funtów ze sprzedaży swoich produktów rolnych, oraz 6.1 mln z jego dwóch fabryk fermentacyjnych (anaerobic digestion plants), gdzie produkuje się energię w procesie fermentacji roślin. Na ok. 2150 ha ziemi (dane z 2018r) uprawia się bowiem tzw. energy crops, czyli rośliny, z których w procesie fermentacji otrzymuje się gaz a z niego energię elektryczną wystarczającą do rocznego zasilenia 10400 gospodarstw domowych

Czy ta energia jest wykorzystywana do zasilania gospodarstw domowych? No nie cała bo olbrzymie szklarnie będące w posiadaniu Dysona potrzebują być zasilane w ciepło i elektryczność, jako że pracują tam głównie roboty, a te póki co, są zasilane prądem.

Dysonowa szklarnia o powierzchni 5,5 ha zasilana jest prądem z trzech potężnych 24-cylindrowych generatorów. Wytwarzają one energię elektryczną z gazu uzyskanego w procesie fermentacji roślin uprawianych na ogromnych połaciach ziemi właśnie w tym celu. A w szklarniach? Roboty naświetlają rośliny promieniami UV aby unicestwić grzyby i inne drobnoustroje, które mogłyby zaatakować uprawy, roboty doglądają upraw a także dokonują zbioru owoców gdy te są już gotowe i zgadzają się z zapisanym w pamięci robota wzorcem dojrzałego owocu. Aby powstały owoce, potrzeba zapylić kwiaty. Dokonują tego czyściutkie owady, które żyją wyłącznie w szklarni a rozmieszczane są na roślinach za pomocą robotów.

Na filmach zamieszczonych na you tube widać taką szklarnię z wielopoziomową uprawą truskawek.

Poza truskawkami w szklarniach, na farmach Dysona uprawia się też rośliny przeznaczone do konsumpcji przez zwierzęta gospodarskie oraz ludzi. Znajdziemy tam 640 ha pszenicy ozimej, 350 ha jęczmienia, 160 ha rzepaku, 57 ha grochu, 40 ha lucerny 80 ha to stałe użytki zielone a 40 ha to dwuletnie użytki zielone przeznaczone na kiszonki. 275 ha pozostaje przeznaczone na obszar opieki nad bioróżnorodnością i poddawane jest audytom przez Royal Society for the Protection of Birds.

Roczne plony z farm Dysona to: 35 tys. ton pszenicy, 9 tys. ton jęczmienia, 150 tys. ton ziemniaków i 9 tys. ton groszku pnącego (dane z 2022 roku). Plony niemałe jak widać, które się sprzedaje, podobnie jak nadwyżki prądu z elektrowni gazowych.

W swojej ofercie pan Dyson ma też luksusowe domki letniskowe .

Niestety na farmie Dysona są też hodowane przemysłowo krowy. Do jednostki hodowli cieląt w Gloucestershire przywożone są jednodniowe zaledwie cielątka zabrane matkom, których mleko jest im odbierane do pojenia ludzi. Gdy cielątka w sierocińcu osiągną wiek 12 tygodni, to przewozi się je do Compton na dalszy chów i tuczenie, bo są przeznaczone na wołowinę.

Interesy się kręcą, pan Dyson natomiast, mimo swojego „słusznego” wieku i ogromnej fortuny nie zamierza odejść na emeryturę, kolejnym biznesem, który zamierza rozwijać jest projektowanie i produkcja aut elektrycznych.

No i co z tego? Pogratulować tylko wspaniałych pomysłów na udane biznesy, wielkiego powodzenia w budowaniu tychże, sukcesów, innowacyjnego myślenia pana Dysona i jego współpracowników itp. Starszy pan pełen werwy i zapału, pomnaża kapitał i… tworzy miejsca pracy chciałoby się dodać. Jednak ludzi na farmie Dysona zatrudnionych jest niewielu i nie są to rolnicy tylko inżynierowie nadzorujący pracę maszyn, robotów, generatorów, i maszyn rolniczych oraz kadra zarządzająca. Jak w korporacji.

Czy to jest modelowe nowoczesne gospodarstwo rolne, których zaczniemy wkrótce obserwować coraz więcej? Były już folwarki, kołchozy i PGRy. W tych pierwszych chłopów wyzyskiwano, w tych drugich ludzi zatrudniano, w tych ostatnich… ludzie nie są już potrzebni do wykonywania prac, bo są roboty i inne maszyny.

To, że kontrola nad produkcją rolną z tak ogromnego obszaru ziemi jest w rękach jednego osobnika/ jednej rodziny/ jednej spółki, to nie jedyna wada tego systemu. To także fakt, że sposób eksploatowania ziemi odbywa się z pogwałceniem praw natury oraz prawa ludzi do korzystania z energii Ziemi i jej zasobów. Energia bowiem to nie tylko to, co można wycisnąć ze sfermentowanych roślin i przerobić na gaz, to energia ŻYCIA, ktorą każdy z nas odczuwa gdy obcuje blisko z ziemią, to energia życiowa warzyw i owoców uprawianych ręką ludzką z troską i oddaniem.

Wasz Szpieg z Krainy Deszczowców