Strzeżcie się wszystkiego, co określa się mianem „smart”

Pogoda nas naprawdę zaskakuje. Pokazuje, że ze światem coś jest nie tak, gdy różnice między temperaturami w dzień i w nocy stają się tak ekstremalne. Najpierw mamy wrażenie, że nasza skóra ulegnie poparzeniu w gorącym słońcu, by za chwilę, kiedy tylko zajdzie ono za chmurami, biec po sweter.

Można oczywiście śledzić na bieżąco prognozy pogody, ale to rzadko ma sens. Komputery, które odnotowują ruchy mas powietrza i zmiany ciśnienia, okazują się niedokładne i nie można na nich polegać. Jednak w sytuacji, gdy pogoda jest manipulowana przez całą dobę przez niewidzialne siły w ramach geopolitycznych gier wojennych, nie możemy już oczekiwać, że natura będzie dominującą siłą wpływającą na nasz klimat.

Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Polski, w radiu pracował stary, mądry człowiek, który prowadził audycje poświęcone pogodzie. Mówił o pogodzie i omawiał prognozę dla każdego regionu. Opowiadał także ciekawe i sympatyczne historie związane z pogodą. Było w tym coś niezwykle ludzkiego i bardzo lubiłem go słuchać, mimo że rozumiałem wtedy jedynie pojedyncze słowa.

To, co typowo ludzkie, wychodzi dzisiaj z mody. Obserwujemy silny nacisk na zastąpienie ludzkiej inteligencji „inteligencją sztuczną”. Chłodne, błyskawiczne kalkulacje komputera zastępują wolniejsze, pełne zastanowienia myślenie oparte na umiejętnościach i doświadczeniu. Przejęcie tak wielu funkcji, które kiedyś były wykonywane przez ludzi, może niektórych ludzi ekscytować – ja jednak nie podzielam tego entuzjazmu i wiem, że nie jestem w tym odosobniony.

Naprawdę doceniam ogrom informacji i zdolności projektowania, jakie są możliwe dzięki nowoczesnym komputerom, ale to nie oznacza, że powinny one przejmować i coraz silniej determinować kolejne sfery naszego codziennego funkcjonowania. Kiedy następuje awaria prądu, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w Hiszpanii i na południu Francji, wtedy najzwyklejsze czynności dnia codziennego stają się problemem. Telefony komórkowe przestają działać, a bez gotówki nie można kupić jedzenia.

Dlatego moje przesłanie brzmi: strzeżcie się wszystkiego, co jest określane mianem „smart”, a szczególnie smartfonów. Poza tym, że rejestrują wszystko, co robicie i mówicie, oraz gromadzą coraz więcej danych o waszym pozornie prywatnym życiu, to staną się kompletnie bezużyteczne, gdy nastąpi jakakolwiek dłuższa awaria prądu.

(Autor: Julian Rose)

Zapraszamy do współpracy z Do Prawdy! Kontakt: kontakt@doprawdy.info